HISTORIA KONIA MAŁOPOLSKIEGO

 

Katarzyna Sowa

Konie małopolskie

Kojarzone są z wizerunkiem szlachty staropolskiej. Utrwalone na obrazach Kossaka, przedstawiają jedną z naszych rodzimych ras koni. Małopolaki są najlepiej rozwijającą się rodzimą rasą koni. Ich historia uwarunkowana jest polem bitew. Silnie wiąże się z polską szlachtą, która już w XVI wieku zamieszkiwała dawne Kresy wschodnie i rozległe obszary między terenami zajętymi przez ordę tatarską a dolnym Dnieprem. Szczególne zaś znaczenie kształtowaniu rasy odegrało słynne staropolskie Zaporoże, historyczna kraina zwana Dzikimi Polami, którą sławił Henryk Sienkiewicz powieści Ogniem i Mieczem. Konieczność pokonywania tych olbrzymich odległości, powodowana licznymi wojnami od XVI wieku, aż po wiek XIX, wymusiła uzyskanie szybkich i wytrzymałych koni o lekkiej, szlachetnej budowie. Aby spełnić te wymagania konie musiały wykazywać się odpornością na trudne warunki i niedobory paszy. Zrozumiałe też, że konie szlachcica musiały być niezaprzeczalnie piękne.
O koniach małopolskich opowiadał mi Seweryn Nowak, którego rodzina od czterech już pokoleń prowadzi hodowlę tych zwierząt. Protoplastką jego linii hodowlanej była klacz małopolska wykupiona z jednej z wielu stadnin likwidowanych w latach 60-tych XX wieku. Miała na imię Listwa (po ogierach Kalif i Erfurt), której matka odnosiła sukcesy na międzywojennych torach wyścigowych. W jej rodowodzie znajdowały się takie sławy jak Przedświt tumaczowski, Przedświt czeski i Batory – słynne austrowęgierskie ogiery rodowodowe ze stadnin Radowce i Bukowina (dzisiejsza Rumunia). Po Listwie i Eosie była Izabela, po niej Sarna, która licząc dziś 20 lat nadal pozostaje w hodowli i traktowana jest z szacunkiem należnym nestorce rodu. Imponujące, że dzięki hodowcom – pasjonatom konie te nie wyginęły w trudnych latach 60-tych, 70-tych i 80- tych, kiedy nie dostrzegano znaczenia hodowców prywatnych i ich wpływu na rozwój rasy. Przemiany końca lat 90-tych i wstąpienie Polski do Unii Europejskiej dały znów swobodę rozkwitu hodowli, a Małopolska Rasa Koni została objęta programem ochrony rodzimych raz zwierząt.
Konie małopolskie liniami żeńskimi wywodzą się od miejscowych, prymitywnych koników polskich. Ze wszystkich odmian naszych koni gorącokrwistych niosą one w genach cechy, które przekazał im ten praprzodek: płodność, długowieczność, bardzo dobre wykorzystanie paszy i niewybredność oraz odporność na choroby, trudne warunki bytu i wytrzymałość w pracy. Męskimi liniami wywodzą się od koni angloarabskich. Oznaczane są przez hodowców symbolem: „m. XO.” Są to konie wyhodowane na terenach południowej i południowo-wschodniej polski. W XVII i XVIII wieku rasa została uszlachetniona dolewką krwi ogierów wschodnich (perskich, turkmeńskich, arabskich i ich pochodnych). Szczególnie zaś konie arabskie przelewały i utrwalały przystosowanie do trudnych warunków bytowania. Dzisiejszy typ koni małopolskich ukształtował się pod wpływem hodowli z terenów byłego zaboru rosyjskiego i austriackiego. Hodowle prowadzono w oparciu o zróżnicowane typy koni orientalnych, angloarabów oraz koni półkrwi. Stąd obecnie w obrębie rasy jeszcze wyróżnia się cztery odmiany regionalne: kielecką i lubelską (przewaga półkrwi arabskiej, angielskiej i angloarabskiej oraz pełnej krwi angielskiej), odmianę sądecką (przewaga krwi ogierów Przedświta i Furiosa), także odmianę dąbrowsko-tarnowską (z przewagą krwi ogiera arabskiego Gidrana). Wprawny znawca tematu potrafi po budowie i umaszczeniu oglądanego konia rozpoznać, który ze słynnych przodków najbardziej zaznaczył się w jego genach.
Faktem historycznym jest, jak pisze Krzysztof Kordalski, autor niedawno wydanej książki Kresowego koniarza żywot barwny, przy zacnym miodzie spisany, że husaria Sobieskiego w ciągu 10 dni przebyła po bezdrożach wschodnich rubieży 450 km, tocząc nieustanne walki z Tatarami. Za czasów podbojów Napoleona, polskie konie w jego armii potrafiły przez jakiś czas zachować pełną zdolność bojową jedząc wyłącznie słomę ze strzech wiejskich chałup. Aby uzmysłowić jak są szybkie podaje on przykład z czasów, kiedy transport towarów odbywał się za pomocą wozów konnych. Dystans około 180 km między Zamościem a Lublinem i z powrotem, załadowane towarami wozy, zaprzężone w konie pokonywały w ciągu doby. Latem odległość taką kurier konny hrabiego Poletyłły z Wojsławic, przebywał w czasie od świtu do zmierzchu.
Małopolaki są dziś wykorzystywane wszechstronnie w skokach, wyścigach konnych ujeżdżaniu i WKKW, a także jako konie zaprzęgowe i doskonałe konie rajdowe. Rozwija się też sport rekreacyjny, a hodowcom coraz bardziej zależy na popularyzacji zwierząt, które są przecież cząstką naszej polskiej historii i tradycji.
/Katarzyna Sowa/
Katarzyna Sowa doktoryzuje się w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Obecnie mieszka i pracuje w Akwizgranie (Aachen). Przyjaźń zwierząt ceni sobie ponad wszystko.

Eryk Owczarz – fragment pracy magisterskiej-2002 (AR Kraków):

Koń małopolski został ukształtowany w wieku XVII i XVIII na podłożu dawnych koni krajowych (klaczy tarpanowatego konia polskiego), poprzez ogiery orientalne (perskie, turkmeńskie, tureckie i arabskie), natomiast w wieku XIX i do lat szesćdziesiatych XX wieku, przez reproduktory ras pełnej krwi angielskiej, czystej krwi arabskiej, czystej krwi angloarabskiej, oraz półkrwi chowu krajowego lub zagranicznego (Shagya, Amurath, Dahoman, Gidran, Gazlan, Furioso, Przedświt, Nonius i inne).
Typem wyjściowym był prymitywny konik, drobny, suchy, zabiedzony, lecz nader odporny na niewygody życiowe i doskonale wykorzystujący paszę. Koń ten nosił w sobie ślady krwi orientalnej, a także mongolskiej, odziedziczonej po przodkach przybyłych tu dawniej w czasie licznych najazdów, a potem poprzez konie tabunowe, przepędzane na jarmarki małopolskich miast.
Koniki te będące wytworem biotopu ziem polskich odznaczały się wieloma zaletami między innymi: plennością, długowiecznością, niewybrednością, odpornością na choroby, a także dużymi zdolnościami pracotwórczymi. Są to cechy mające duże znaczenie gospodarcze. Stąd też konie małopolskie w liniach żeńskich, wywodzące się w dalszych pokoleniach od konika, są najbardziej zrośnięte ze środowiskiem, w którym obecnie są utrzymywane. Fakt ten pozwala na stwierdzenie, że konie małopolskie obok konika polskiego są najbardziej polską rasą.
Siedliskiem konia małopolskiego jest Wyżyna Lubelska z Roztoczem, Wyżyna Opatowsko-Sandomierska, Niecka Nidziańska, Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, Kotlina i Beskid Sądecki, Pogórze Karpackie, Doły Jasielsko-Sanockie i Nizina Małopolska.
Koń małopolski kształtował się na terenie zaboru rosyjskiego i austriackiego. To sprawiło, że koń ten hodowany był w ogromnie zróżnicowanych strukturach rodowodowych wszelkich typów orientalnych, angloarabów krajowych oraz szczepów półkrwi. W obrębie koni rasy małopolskiej można obecnie wyróżnić cztery odmiany regionalne: odmianę kielecką i lubelską (z przewagą półkrwi arabskiej, angielskiej i angloarabskiej oraz pełnej krwi angielskiej), odmianę sądecką (z przewagą Przedświta i Furiosa) i odmianę dąbrowsko-tarnowską (z przewagą Gidrana).
Odmiana kielecka rasy małopolskiej ukształtowała się w znacznej mierze przez oddziaływanie w ciągu wieku (od 1817 do 1915 roku) na pogłowie koni miejscowych reproduktorów półkrwi angielskiej i angloarabskiej oraz ras czystych. Od roku 1915 zaczęło się na Kielecczyźnie silne oddziaływanie węgierskich szczepów półkrwi Shagya, Dahoman, Gazlan, Gidran, Furioso, Przedświt i wiele innych. W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku w związku z dostawa remontów dla wojska zaczęły się większe wpływy pełnej krwi angielskiej, ale charakter hodowli terenowej był zawsze skierowany na rasę angloarabską, a w niektórych jej okolicach nawet na orientalną. Hodowla ta ze wszystkich odmian konia małopolskiego miała najmniej dolewu krwi anglonormandzkiej i wschodnio – pruskiej lub poznańskiej, natomiast silny był wpływ angloarabów czystej krwi i półkrwi pochodzenia francuskiego. Okoliczności te sprawiły, że konie odmiany kieleckiej przedstawiają najczystszy typ rasy małopolskiej.
Odmiana lubelska rasy małopolskiej kształtowała się do roku 1915 podobnie jak kielecka. Wszakże od końca wieku XIX i przez cały okres międzywojenny istniało na Lubelszczyznie kilka stadnin prywatnych, które opierały swą hodowlę na obcej krwi takiej jak: anglonormandy, wschodnioprusy, karabachy, różne rasy niemieckie. Były też stadniny, które hodowały konie zimnokrwiste (szajry, ardeny), a także znajdowały się spore ośrodki terenowego chowu koni pogrubionych. Wreszcie za czasów II Rzeczpospolitej i w Polsce Ludowej używano dość dużo ogierów poznańskich i mazurskich, dlatego genotyp konia lubelskiego nie jest tak czysty jak konia kieleckiego, co powoduje też czasem różnice fenotypowe.
Odmiana sądecka konia małopolskiego powstała na podłożu niedużych gorącokrwistych koni wszechstronnie użytkowych, pochodnych koni orientalnych (przeważnie tureckich), koni węgierskich i siedmiogrodzkich.
Rok 1812 był przełomowy dla tych hodowli, gdyż sprowadzono reproduktory półkrwi arabskiej z austro – węgierskich stadnin w Babolnie i Radowcach. Szczególnie ta druga stadnina odcisnęła znaczące piętno na polskiej hodowli. Wybitny polski hipolog Witold Pruski zaliczył stadninę w Radowcach do najznamienitszych na świecie. To właśnie tu kształtowały się i umacniały słynne austro-węgierskie rody półkrwi. Tu urodziła się legendarna klacz czystej krwi arabskiej Koheilan IV-4 znana w Polsce jako Koalicja. Tu w 1899 r. przyszedł na świat ogier Shagya X, którego potomstwo odegrało decydująca rolę w tworzeniu wizerunku polskiej hodowli angloarabskiej. Konie wyhodowane w Radowcach zajmują 3/4 rodowodu klaczy Jordi – matki światowej sławy Ramzesa, czołowego reproduktora minionego stulecia. Na punktach rozpłodowych Małopolski rozlokowane były ogiery różnych ras i szczepów węgierskich takich jak: El Bedavi, Gidrany, Shagye, a później Amurathy, Dahomany, Gazlany, Marzouki i inne.
Począwszy od drugiej połowy XIX wieku zaczęto „pogrubiać” stosunkowo drobne pogłowie ogierami z rodów o przewadze krwi angielskiej, jakimi były: Noniusy, Furiosy, North Stary, Ostregery, Antoniusy, Cavaliery, a także Przedświty. Te rody i szczepy wprowadziły niemały odsetek krwi anglonormandzkiej, która się dobrze asymilowała z pogłowiem koni Sądecczyzny i Dołów Jasielsko-Sanockich, prawdopodobnie dzięki klimatowi i odpowiadającej im glebie. Wkrótce w populacji wyróżniło się potomstwo Furiosów i Przedswitów. Reproduktory tych dwóch szczepów uznano za najlepsze w tym regionie. Współczesne konie sądeckie reprezentują typ konia wszechstronnie użytkowego, szlachetnego, rączego, wytrzymałego, o zrównoważonym temperamencie.
Odmiana dąbrowsko-tarnowska rasy małopolskiej jest pochodną Gidranów łączonych od połowy XIX wieku z orientalnymi i pospolitymi klaczami miejscowymi. Koń dąbrowsko-tarnowski reprezentuje typ angloaraba półkrwi. Charakterystyczna dla tych koni jest maść kasztanowata, aczkolwiek występują także osobniki o umaszczeniu gniadym. Koń dąbrowsko-tarnowski jest ze wszystkich odmian najroślejszy, najbardziej skonsolidowany, i wykazuje największe zdolności do skoków przez przeszkody.
Pewien dodatni wpływ na konia małopolskiego wywarł także koń lipicański, który przekazał koniom małopolskim długowieczność, spokojny temperament, dużą wydajność w pracy oraz doskonałe kopyta.
Konie małopolskie są końmi mniejszymi i lżejszymi od koni wielkopolskich. Nadają się jednak do pracy w rolnictwie, jak też do sportu. Charakteryzują się także dobrym wykorzystaniem paszy, oraz dobra praca w zaprzęgu.
Ze względu na swoją wytrzymałość, łagodne usposobienie i temperament to właśnie te konie używane były przez Kawalerię Polską. Konie te charakteryzują się dużą szlachetnością i suchością tkanek, doskonałym ruchem ,są wytrzymałe w pracy i ekonomiczne w utrzymaniu. Przy dużym temperamencie wykazują się dużą łagodnością charakteru.
/Eryk Owczarz/

 

Comments are closed.